niedziela, 14 czerwca 2015

Od Goldiego do Rachel

Powolnymi krokami zbliżał się wieczór. Postanowiłem udać się na małą wycieczkę, aby poznać większą część terenów nowej sfory, do której dołączyłem. Uznałem, że to dogodny moment. Świerszcze zaczynały swój koncert, a świetliki miały już za chwilę zacząć latać mi koło nosa. Zacząłem obserwować piękny zachód słońca, nie zatrzymując się. Zagapiłem się i na kogoś wpadłem.
-Ugh!-powiedziałem- Przepraszam
-Nie szkodzi. -odrzekła suczka
-Jestem Goldi- uśmiechnąłem się
-Rachel
-Miło poznać-zacząłem

Rachel?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz