niedziela, 14 czerwca 2015

Od Belli do kogoś

Zobaczyłam , że podchodzi do mnie mały szczeniak , który kulał. Upadł w drodze do mnie. Podbiegłam do niego. Kiki i Max znaleźli już  rodziców , więc byłam sama... Zabrałam szczeniaka do mojej jaskini.
http://orig13.deviantart.net/5bb1/f/2012/335/f/c/fc1e3a1381ce467dd45fa212edd9108b-d5mpkn1.png
***
W mojej jaskini szczeniak zemdlał z bólu , więc musiałam mu podać specjalne zioła i się obudził. Spojrzał na mnie.
-Hej... Nazywam się Jimmy... Zgubiłem się...-Powiedział. Spojrzałam na szczeniaka z troską.
-Jestem Bella. Nie martw się , zaopiekuję się tobą...-Powiedziałam , przytulając delikatnie psiaka , bo wiedziałam , że ma złamaną łapkę.
-Odpocznij  Jimmy. Przyniosę ci coś do jedzenia.-Powiedziałam. Wyszłam z jaskini i pobiegłam do lasu.
***
Zobaczyłam jaskółkę i próbowałam na nią zapolować , ale wtedy zderzyłam się z jakimś psem. Oboje upadliśmy , a ptak uciekł.
-Przepraszam.-Powiedział pies.
-Nic nie szkodzi... Znajdę coś innego. Jak masz na imię?-Zapytałam.

Ktoś?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz