piątek, 19 czerwca 2015

Od Altaïr'a do Belli

Przyznam, że trochę mnie uraziło to, że ktoś mógł sobie pomyśleć, że (za dużo tych "że" xd) moje imię pochodzi z języka rosyjskiego, ale przecież nie mogłem liczyć na to, że wszyscy nauczą się arabskiego i języków, którymi ja władam. Suczka wydawała mi się bardzo miła, a mógł to potwierdzić jej ciepły uśmiech.
- Mówiłaś, że... jesteś Alfą tutejszej sfory? - Spytałem by się upewnić.
- Tak. - Odpowiedziała.
Wtedy to zastanawiałem się czy nie nagiąć trochę własnych zasad i nie dołączyć. Zresztą, co mi szkodzi? Nastała długa chwila ciszy, a ja żeby uniknąć spojrzenia suczki spuściłem wzrok w podłogę i westchnąłem ciężko.
- Czy mógłbym dołączyć? - Spytałem wreszcie nadal nie podnosząc wzroku i nadal wpatrując się bezcelowo w podłogę. Poczułem tylko jak suczka się uśmiecha, jeśli w ogóle można to po kimś poczuć i odpowiedziała:
- Jasne, że tak.
Wtedy to podniosłem wzrok i skinąłem głową z lekką i pewnie wyczuwalną niepewnością.
- Jak długo będę musiał tu leżeć? - Spytałem zmieniając temat.
- O tym zadecyduje Goldi, ale przeczuwam, że trochę to potrwa zanim dojdziesz do zdrowia.
Ja tylko przewróciłem oczami,a na moim psyku pojawił się cień uśmiechu.
- Nikt nie musi o mnie decydować. Jestem samowystarczalny. - Odpowiedziałem.
- Właśnie to widziałam... - Mruknęła suczką z ironią.

Bella?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz