Uśmiechnęłam się.
-Drobiazg. -Szepnęłam. -Zostawić cię samego...?-Altaïr przełknął ślinę.
-Możesz zostać.-Mruknął. Powiedział to tak słabo , że prawie poczułam jak bardzo boli go rana. Nie mogłam nic więcej zrobić , oprócz zatamowania krwi. Spuściłam łeb. Wrócił Goldi.
-Daisy zostanie z Jimmy'm , żeby nie czuł się samotny. Wszystko załatwione.-Powiedział cocker spaniel i poszedł do drugiego pokoju , tuż obok.
-Bella , jak Altaïr będzie coś potrzebować , wołaj!-krzyknął jeszcze pies.
Altaïr?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz