Nareszcie żywa dusza!!! Bardzo się ucieszyłem , że zobaczyłem innego szczeniaka. Nawet dziwnie się poczułem , że nie ma przy mnie Mike'a , chociaż na pewno gdyby tu był nie byłbym zadowolony.
-Znasz Mike'a...?-spytałem.
-Nie...-Powiedziała Esme. -A o co chodzi?-dodała.
-To mój brat... Nie widziałem go od rana , a zawsze za mną łazi , nawet gdy tego nie chcę.-Powiedziałem.
-Pomóc ci go szukać Black?-zapytała.
-Sam do mnie przyjdzie. Nie muszę się martwić.-Mruknąłem. -Należysz do jakiejś sfory , czy jesteś bezdomnym psem?-zmieniłem temat.
-Należę , z moją przyszywaną siostrą , Kiki i przyszywanym tatą , Goldim. Wszyscy należymy do sfory przyjaciół.-Powiedziała Esme. Pokiwałem głową.
-Ja też. Z Mike'm dołączyliśmy tu nie dawno.-Przygryzłem się w język , kiedy wypowiedziałem słowo ,,Mike''. Trochę się o niego martwiłem...
Esme?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz