- O, przepraszam jeśli Cię uraziłem tym pytaniem... - Powiedziałem ze skruchą w głosie.
- Nie. Nic się nie stało. - Odpowiedziała najwyraźniej będąc myślami
jeszcze przy tamtym pytaniu. Zaczęło się już ściemniać, a ja miałem
wrażenie, że suczka trochę już zgłodniała i jest zmęczona doprowadzaniem
mnie do zdrowia.
- Może wrócisz do swojej jaskini. Robi się ciemno, a ja nie chcę żebyś
przeze mnie była zmęczona. Lepiej żebyś odpoczęła, bo o Tobie się to
przyda. - Powiedziałem po chwili przekonywując Belle.
Bella? Brak weny...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz