czwartek, 18 czerwca 2015

Od Daisy do Belli

-Betą,powiadasz?-spytałam.
-Betą. Taką alfą ale niższą...-Bella spojrzała się na mnie.
-No...tak!
Zay spojrzał mi głęboko w oczy. Były tak brązowe...
Doszliśmy do sfory. Goldi od razu podbiegł do Beli i pomógł jej ,,Syropo-wywarem wykrztuśnym". Pomogło. Magia...
-Bella!-podbiegł Jimmy i wtulił się w jej białe futro. Jakie to słodkie.
Zjedliśmy kolację. Bella zaprosiła mnie do swojej jaskini.
-A więc.-zaczęła Bella rozsiadając się na swojej kanapie-możesz być betą.
-Wiem,bo sama mi to zaproponowałaś...
-Tak. Jako nowa beta dostajesz nową,większą jaskinię od tej co aktualnie masz. Dostajesz dużo pokoi a nie jeden pokój co masz teraz...masz jeden pokój składający się z kuchni,sypialni,salonu i łazienki. Teraz każdy pokój masz oddzielnie. I swój własny ogród.
Popatrzyłam na nią. Uśmiechała się. Jimmy poszedł już spać.OGRÓD! Dostanę własny ogród!
-Ale wiesz,że jako beta możesz mieć partnera? A co do tego-ktoś ze sfory wpadł ci w oko?-spytała mnie Bella przewiercając moje myśli na wylot.
-Czy ja wiem?
-Ostatnio dużo rozmawiasz z Zayem.
-Może...ale on mnie chyba tylko lubi...
-Nie wiem muszę z nim pogadać...
Po dwugodzinnej rozmowie Bella zaprowadziła mnie do mojego nowego domu. Piękny. Oprowadziła mnie po nim i wyszła. Ja padłam na twarz i zasnęłam...

Bella?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz