czwartek, 16 lipca 2015

Od Belli do Altaïr'a

Czekałam na to zdanie całe moje życie... A kiedy wreszcie usłyszałam je od mojej drugiej połówki, nie potrafiłam się odezwać. Nie potrafiłam! Jakby jakaś siła mnie teraz mocno ściskała i nie mogłam się poruszyć. Coś mnie blokowało. Otworzyłam szeroko pyszczek i wydałam z siebie dziwny pisk. Dopiero wtedy poczułam, że odzyskałam mowę.
-OCZYWIŚCIE! JASNE , ŻE TAK!!!-Wrzasnęłam na cały głos. Zaczęłam mocno przytulać Altaïr'a. Pocałowałam go prosto w pysk. -Myślałeś, że się nie zgodzę? Po twojej minie widać, że wciąż się boisz.-Zaśmiałam się, patrząc prosto w oczy ukochanego. Miałam łzy w oczach... Łzy szczęścia.

Altaïr?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz