Imię: Lilith Dark (Takie imię nadał jej Altair kiedy dowiedział się, że suczka jeszcze go nie posiada.)
Głos: Lorde ,,Everybody Wants to Rule Nightcore''
Rasa: 50% Wilk (ojciec) 50% Owczarek Niemiecki
Wiek: 5 miesięcy
Płeć: Suczka
Stanowisko: W przyszłości chciałaby zostać piosenkarką, ale ma przecież wiele czasu by poważnie się nad tym zastanowić!
Rodzina: Ojciec - Syriusz ( Nie zdążyła go poznać, ponieważ zostawił matkę od razu
Matka - Caray ( Znała ją dość krótko, ponieważ umarła. )
Rodzeństwo - Byli to dwaj braci, którzy umarli...
Opiekun - Altaïr ibn La-Ahad ( Przygarnął ją i stał się dla Lilith jak ojciec. )
Partner: Może w przyszłości...ale jak na razie nikt nie wpadł jej w oko.
Młode: Jak na razie nie planuje posiadać ich w przyszłości...
Charakter: Lilith... hmm... bywa skryta w sobie, ale nie można zaliczyć tego do wstydliwego charakteru czy bojaźliwości. Nie. Lilith jest bardzo odważnym szczeniakiem posiadającym duży temperament i zdolność manipulowania innymi szczeniakami. Mówią, że wichura wpadła do miasta... Na imię jej Lilith Dark, bo gdyby zło miało córkę nazywała by się właśnie Lilith. Niezła z niej spryciara, a kiedy czegoś chce dostanie ze względu na swoje niebywałe zdolności aktorskie. Każdy przecież zlituje się nad "biedną i bezbronną" psinką bez dachu nad głową. Zakochana w motylach i drzewach, którym oddała swe serce już w od najmłodszej. To dzięki Altaïr' owi pokochała tak naturę i zapragnęła żyć w nią w zgodzie. Pamięta kiedy to pies powiedział jej żeby zaufała jej (naturze), bo ona kiedyś odwdzięczy się dając ochronę. Na pierwszy rzut oka wydaje się zepsuta do szpiku kości, ale jest w niej jeszcze iskierka dawnej, rozbawionej Lilith Dark. Nie jest już to ta sama, mroczna strona jej charakteru. Kiedy poznasz ją bliżej przekonasz się, że ona współczuje, kocha i jest zabawna. Niczym nie różni się od innego szczeniaka. Po prostu trzeba ją do tego przekonać, bo trudno żyć z świadomością, że mogłeś mieć lepsze życie
Historia: Wie tylko, że pewnego dnia Altaïr przechodził się po lesie i usłyszał krzyki należące do Caray. Pobiegł w ich kierunku i zobaczył jak jakiś pies zabija dwójkę, małych szczeniaków i już chce dobrać się do Lilith. Ponoć to doberman ją uratował i zabił oprawcę, ale nie zdołał uratować matki. Suczka zna już na pamięć to co powiedziała kiedy pies się do nie zbliżył : "Weź ją i zaopiekuj się nią, a kiedy trochę podrośnie daj jej ten naszyjnik. Powiedz żeby nie traciła wiary w siebie i, że ja zawsze przy niej będę". Potem pies zabrał ją do sfory i zaczął wychowywać mimo, że na początku był do niej oschle nastawiony.
Właściciel: JULKAR, Libra.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz