Wstał ranek. Wszystkie psy już poszły do swoich prac , szczeniaki bawiły się na wesoło. Poszłam sprawdzić , co u Daisy. Nie było jej w jaskini. Zmartwiłam się trochę. Może poszła na polowanie? Ostatnio jest bardzo przygnębiona i smutna... Zdecydowanie brak jej miłości i przyjaciół... Na jej posłaniu leżał pamiętnik... Postanowiłam go obejrzeć.
Otworzyłam go na ostatniej kartce i zaczęłam czytać wpis:
,,Drogi Pamiętniku
Dzisiaj rozmawiałam z Bellą. Naprawdę cieszę się,że jestem w tej sforze.
Czuję jednak,że nikt-oprócz Belli,która jest niezastąpiona-mnie nie
lubi. Może pozostała część sfory traktuje mnie jak znajomą. Mi to nie
wystarcza. Przez to,co działo się przed trafieniem tutaj naprawdę
zaniżyło mi poczucie własnej wartości...''.
Po tym zrobiło mi się bardzo smutno... Staram się jak mogę , żeby Daisy czuła się tutaj jak u siebie , ale jej naprawdę potrzeba przyjaciół... Poszłam do Jimmy'ego do mojej jaskini.
-Jimmy?-zaczęłam. Szczeniak spojrzał na mnie.
-Wiesz , gdzie Daisy?-zapytałam.
-Nie... nie było jej rano na polowaniu z Ragnarem i Hehe.-Powiedział Jimmy. Przestraszyłam się. Daisy jeszcze nie znała całkiem tych terenów! W dodatku mogło się jej stać coś złego! Zaczęłam biec , aż znalazłam się na lawendowym polu. Między lawendami leżała Daisy. Smutna Daisy. Odetchnęłam z ulgą.
-Szukałam cię cały ranek!-Położyłam się obok niej. Daisy tylko ciężko westchnęła i jeszcze bardziej posmutniała , a mi uśmiech zszedł z pyszczka.
-Coś nie tak?-zapytałam.
-Może miałaś rację z tym , że brakuje mi miłości? Może faktycznie brak mi przyjaciół?-Szepnęła.
-Daisy , miłość sama do ciebie przyjdzie. Rodzinę musisz najpierw założyć.. a przyjaciele? Już ich masz! Cała sfora ci pomaga , nie zauważyłaś?-wytłumaczyłam.
Daisy?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz