wtorek, 16 czerwca 2015

Od Belli do Daisy

Rachel poszła po zająca dla Daisy.
-a co się wogule stało?-zapytała jamniczka.
-zemdlałaś... byłaś okropnie wygłodzona. Goldi ci pomógł.-powiedziałam , wskazując na cocker spaniela. Ten uśmiechnął się. Rachel przyniosła całego dużego zająca dla Daisy. Suczka od razu zaczęła go zajadać , nie minęły nawet 3 minuty , a nie pozostało z niego nic.
-nie czułam się tak od czasów narodzin...-wyszeptała. Uśmiechnęłam się do niej.
-chcesz zobaczyć tereny sfory?-zapytałam , pomagając Daisy wstać.
-oczywiście!-krzyknęła.
***
-pamiętasz las , w którym byłyśmy na polowaniu?-zapytałam , idąc leśną ścieżką z Daisy.
-tak. Odwiedzimy go jeszcze dziś?-zapytała.
-Ah , już w nim jesteśmy! ten las jest bardzo duży. Nazywa się promienisty.-wytłumaczyłam. Poszłyśmy dalej. Szłyśmy powoli , aż doszłyśmy do łąki pełnej lawendy.

Obie zaczęłyśmy biegać między krzakami lawendy.
-to się nazywa lawendowe pole!-krzyknęłam do Daisy.

Daisy?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz