Głos: Elsa ,,Mam tę moc''
Rasa: West
Wiek: 3 lata
Płeć: Suczka
Stanowisko: Alfa , piosenkarka.
Rodzina:
Mama-Anna
Tata-Swan
Partner: Na tym świecie jest tylko jeden ukochany. Jej ,,ten jedyny'', jej druga połówka-Altaïr ibn La-Ahad.
Młode: Bardzo chciałaby.
Charakter: Bella jest pomocna i troskliwa. Kocha szczeniaki. Nieco nieśmiała , nie potrafi do kogoś zagadać. Lubi leżeć i się opalać. Jest uparta i nigdy nie odpuszcza. Ma problem z wymową.
Historia: Założyła sforę.
Właściciel: piesek kundelek

Głos: Ashes Remain ,,On My Own''
Rasa: Czysty Doberman
Wiek: 3 lata
Płeć: Pff...Jasne, że pies!
Stanowisko: Czy można by było dodać stanowisko morderca?
Rodzina: Matka - Mari (Zmarła bardzo szybko i Altaïr nie zdążył jej poznać, ale z opowiadań Al Mualima dowiedział się, że była najpiękniejszą suczką ze wszystkich i zawsze się uśmiechała.)
Ojciec - Abbasa ( Go też nie zdążył poznać, a kiedy pytał Al Mualima o ojca ten nigdy nie odpowiadał lub zmieniał temat często kłamiąc.)
Rodzeństwo:
Najstarszy brat [Pierwszy Miot] - Anubis
Starszy brat [Pierwszy miot] - Ra
Starszy brat - Ramzes [Pierwszy miot]
Starszy brat - Portos [Drugi miot]
Starszy brat - Aramis [Drugi miot]
Starszy brat - Atos (Imię jest zarezerwowane ;) ) [Drugi miot]
Starszy brat - Isztar [Trzeci miot]
Młodszy brat - Sombra [Trzeci miot]
Młodsza siostra - Lajana [Trzeci miot]
Nauczyciel - Al Mualim (Najlepszy nauczyciel i "mentor".)
Najlepszy przyjaciel - El Chupacabra (Syn Al Mualima i pies, który był dla Altaïr'a jak brat.)
Partner: Bella
Młode: Nie widzi się w roli ojca... Adoptowana córka Lilith Dark.
Charakter: Altaïr...raczej niepozorny i tajemniczy pies okryty zawsze tak zwaną "peleryną niewidką".Nigdy nie wiesz kiedy odejdzie,a kiedy jeszcze znów się pojawi...nieprzewidywalny,nieobliczalny,a także często bezlitosny jak na swoją naturę przystało.Mimo,że kiedy spojrzy się mu w oczy wygląda dość niewinnie to w środku jego jest zupełnie inaczej.Nie jest jednak jednym z tych psów kochających zabijanie i ból swojego przeciwnika...mu wystarczy tylko zwycięstwo i szczerze mówiąc nie przepada za skracaniem komuś życia dopóki ten ktoś nie zajdzie mu wystarczająco za skórę.Mówi płynnie w dokładnie trzech językach - Po francusku,polsku,a przede wszystkim po arabsku.Tak w ogóle to bardzo szybko się uczy,a jest w stanie nauczyć się nawet od własnego przeciwnika bez jego świadomości o tej lekcji.Ambitny...jeśli można w ogóle tak opisać psa.Zawsze dąży do wyznaczonego celu i za nic w świecie nie zszedł by z kursu do niego.W parze z zdolnością szybkiego uczenia się idzie również niesamowita odwaga bardzo istotna u psów jego rasy.Nie jest specjalnie hałaśliwy...należy raczej do tych cichych i oszczędnych w słowach,chociaż nie zawsze.W niektórych przypadkach umie stać się nawet bardzo gadatliwy.Odzywa się tylko wtedy kiedy wie,że trzeba,a każde wypowiedziane słowo ma dla niego wielkie znaczenie.Zawsze zastanowi się z sto razy zanim coś wypowie.Nigdy nie robi niczego bezmyślnie.Zawsze najpierw planuje,a dopiero się odzywa czy robi.Agresja nie jest jedną z jego najsilniejszych cech co może trochę zdziwić...atakuje tylko wtedy kiedy sam się o to domagasz,a potem już nie okaże litości.Mimo,że jest psem młodym i może wydawać się jeszcze naiwny to tak naprawdę wykazuje się wielką inteligencją którą w spokoju można nazwać mądrością.Jednak nigdy się nie wymądrza i wbrew pozorom stara się szanować czyjeś zdanie,chociaż przywykł raczej do samotnych decyzji.Nie należy do psów specjalnie mściwych,ale do uległych też nie można go przepisać...często bywa po prostu pamiętliwy i zawsze gotów chować urazę przez lata by w końcu zaatakować ofiarę.Każda taka zemsta jest bardzo dobrze dopracowana i zazwyczaj udana.Nie umie pogodzić się z przegraną i zawsze robi wszystko by znów wygrać i zająć dawne miejsce w randze zwycięzców.Nie odpuszcza tak łatwo...pff...on w ogóle nie odpuszcza!Dla wrogów często agresywny jak i oschły...wolałby oddać własne życie
Czasem jest takim "Marzycielem"...no,ale bez przesady.Można sobie przecież pomarzyć o lepszym życiu,prawda?Kiedy wie,że ktoś jest od niego mądrzejszy w tej i w tej sprawie nie sprzecza się...słucha.Stara się zawsze mówić prawdę i kłamie tylko w nadzwyczajnych przypadkach i by kogoś od czegoś uchronić.Niestety przyszło mu bardzo dużo kłamać.Jest bardzo waleczny...zawsze gotów do walki i przygotowany na wszystko.Jednym z jego ulubionych zajęć jest właśnie włóczenie się po mieście czy po lesie.Bardzo dobrze wychodzi mu również sztuka wspinania się na drzewa.Często bywa raczej tym poważnym na którego uśmiech trzeba sobie zasłużyć.Kiedy nie ma z czego się śmiać to się nie śmieje...no chyba,że czasem pośmieje się,ale nie będzie to szczere.Ma wiele zalet,ale jeszcze więcej cech które Ty możesz nazwać wadami...dla niego to co złe jest właśnie dobre.Trudno się z nim dogadać bo posiada niewiarygodną niechęć do kompromisów.Wkurzające,prawda?Jest psem bardzo zwinnym i gibkim co pozwala mu na wykonywanie przeróżnych akrobacji,ale nie sztuczek czy komend!Gardzi nimi,bo w życiu nie zrobił by czegoś dla uciechy ludzi!Był,jest i zawsze będzie niezależny.Raczej pies bezinteresowny...nie żąda za pomoc nawet prostego słowa "dziękuję"...i tak te słowo zdaje się mu bardzo dziecinne i stworzone tylko dla typowych "grzecznych pupili".Nie wieży w takie coś jak los czy może fart...tylko słabi w to wierzą,bo nawet życie to jedna wielka gra.Pragnie władzy...kiedy w jednym z gangów został zdegradowany do normalnego wojownika przysiągł sobie,że zawsze będzie dawał z siebie wszystko.Nie jest tym dumnym i zarozumiałym psem...ale nie korzy się.Zachowuje trochę honoru.Czasem może wydawać się takim "g**niarzem",wkurzającym psem...no,ale nie zamierza się zmieniać.Mu to leży gdy ktoś na niego narzeka...ma to ładnie mówiąc w nosie co inni o nim myślą.Może teraz coś o jego nastawieniu do miłości?No...trzeba mu przyznać,że jest szarmancki,a dla suczek jest prawdziwym dżentelmenem.Chyba tylko dla suczek umie być kulturalny i miły...no,ale bez przesady!Ta kultura ma jakieś swoje granice.Jednak nie chce zobowiązań...chce być wolny i zachować "skrzydła"...to musi być coś nadzwyczajnego by przyjął inną postawę.Już od najmłodszego był wychowywany na jednego z najlepszych wojowników,a jego nauczyciel pokładał w nim wielkie nadzieje.No cóż...nie mylił się...Altaïr naprawdę ma do tego talent.Kiedy Altaïr chciał się poddać Al Mualim zawsze mu mówił - "Każdy ma w oczach ukryte swoje uczucia...kiedy patrzę w oczy każdemu z psów widzę tylko chęć bycia najlepszym...dobra cecha,ale u ciebie widzę co innego.Twoje oczy lśnią najjaśniej,a widzę w nich wiele dobrego...nie spoczywaj na laurach tak jak zrobili już to inni.Ty masz być najjaśniejszą gwiazda która potrafi każdemu wskazać dobrą drogę (...)."
Doskonale zna swoją wartość i wartość innych,a sam nigdy się nie wywyższa,bo uważa siebie za tylko małe ziarnko piasku na ogromnej plaży.Zawsze powtarza,że wszyscy jesteśmy tacy sami tylko,że boimy się do siebie przyznać.Altaïr posiada odwagę...ale nie taką,że umie stawić się nawet przed większym psem.To zupełnie inny rodzaj odwagi...on nie boi się mówić tego co naprawdę czuje i wyrażać własnego zdania.No mimo,że wydaje się jednym z najtwardszych psów w sforze to nie można zapomnieć,że on też posiada serce,a niektóre słowa choć niewidocznie mogą go zranić i boleć bardziej niż jakikolwiek ból fizyczny.Nie umie patrzeć na cierpienie niewinnego...chociaż sam w przeszłości zabijał właśnie takie psy na każde zlecenie swojego przywódcy.Umie wpaść w niewyobrażalną furię kiedy ktoś z nie warzy jego rodzinę,a wtedy trudno już u niego o litość którą i tak rzadko okazuje.Nie należy ani do optymistów,ani do pesymistów...po prostu nie cieszy się przesadnie życiem,ani też przesadnie się z niego nie smuci.Wie tylko,że w swoim życiu ma jeszcze wiele do zrobienia i do zobaczenia,a upragniony cel jeszcze bardzo daleko na horyzoncie czeka na niego.
Doskonale go zna...nie tak jak inne psy które czekają na los którego nawet nie ma...nie ma takiego czegoś jak los czy fart.Wszyscy działamy na własne konto i w przyszłości jeszcze będzie z tego rozliczany!Można powiedzieć,że "zna się na ludziach" i z czyjegoś spojrzenia umie wyczytać wszystkie emocje...strach,złość i pewność siebie.Życie wiele go nauczyło...a przede wszystkim tego,że z biegiem czasu sam przekonujesz się jakim sam jesteś potworem i do jakich rzeczy zdolny jesteś Ty i Twoje otoczenie i przyjaciela którzy mogą okazać się nawet najgorszymi wrogami.Kolejna głowa zwieszona w dół i kolejne łzy...dziś nikt tym się już nie przejmuje.Świat jest bezlitosny,a Altaïr doskonale się do tego przystosował,chociaż w głębi duszy pragnie pokoju to na zewnątrz jest nieobliczalnym wojownikiem własnego życia walczącym zawsze do końca.Nie jest typem psa który poddaje się już na pierwszej przeszkodzie,bo druga na pewno będzie wymagać większej pewności siebie,a tego u niego nie brakuje.Często jego postawa wywołuje wielkie zdziwienie,a większość uważa go za zwykłego głupca...pff...nic się nie stało.Szczery...no...nie można powiedzieć,że jest tam od razu szczery do bólu,bo kiedy wie,że prawda może zaboleć po prostu siedzi cicho.Jest konsekwentny i zawsze gotów ponieść ostrość kary za swoje czyny czy słowa...nie ucieka przed tym,bo nie jest tchórzem za którego bardzo wielu go uważało!Potrafi być wyjątkowo chamski i brutalny w stosunku do wrogów,ale kiedy zabije...wini samego siebie...chyba sam nawet o tym nie wie,bo długie miesiące mordowania niewinnych zmieniły jego duszę która dziś nie ma już nic do gadania.Dawno uciszył sumienie które dziś umie tylko szeptać i błagać by znów wrócił na tą jasną drogę...nie udało się przez trzy lata.Już jako szczeniak zmuszany do zabijania...zmieniło to jego psychikę,a chęć zabaw zmieniła się w chęć mordowania.Spie***ne dzieciństwo,prawda?Udało mu się chociaż trochę to odbudować i naprawić,ale tylko trochę.Jeśli doczytałeś/aś aż do tego momentu to wielki szacun!Bo zresztą kogo obchodzi taki pies jak Altaïr...nic tam specjalnego.Zawsze wierzy,że nie ma sytuacji niemożliwych,a na tym świecie nie ma nic prawdziwego...no,ale wszystko jest dozwolone i sami wyznaczamy granice których chcemy się trzymać.Ha!Dla tego psa nie ma granic i nigdy nie próbował nawet ich wyznaczać!No,bo po co?Na pewno nie są mu potrzebne do szczęście....nie musisz się martwić.Nie odnalazł jeszcze sensu w zawieraniu przyjaźni...kiedyś będziesz musiał tą osobę pożegnać,a to będzie sprawiać Ci nieopisany ból.W własnego doświadczenia wie,że czasem można...przywiązać się do kogoś i myśleć,że tak już będzie zawsze,ale to...o tym decyduje ktoś inny.Ta wyższa siła w każdej chwili może zabrać Ci każdego,a potem możesz sobie tego nie wybaczyć.Jak już było wspomniane sam tego doświadczył,a w samym środku bardzo cierpi z tego powodu.Ma w sercu cierń który bardzo trudno wyjąć.Może nawet sam nie wie o tym...Wierzy w własną siłę i dziś nie potrzebuje już żadnej pomocy.Pff...i tak nikt nigdy nie chciał mu jej okazać i dziś nie zamierza jej od nikogo przyjąć!Jest tylko jedno...jest szlachetnym psem i mimo to,że jest dość zimny nie pozwoliłby by ktoś obcy zrobił krzywdę jakiemuś psu czy suczce ze sfory.Do końca będzie bronił sfory i ich członków i nikt,ani nic mu w tym nie przeszkodzi!Wystarczy,czy napisać może więcej?Hmm...a!Altaïra nigdy nie da opisać się do końca,bo zawsze,ale to zawsze zostaną jakieś niedociągnięcia czy błędy.Nie dość,że jest doskonałym aktorem to często bywa zmienny.Za dużo tu jego zalet,wad i innych rzeczy by je tu opisać.Spokojnie mogłabym o nim napisać książkę...oczywiście książkę na trzy tomy gdzie opisałabym spokojnie wszystkie jego umiejętności i cały charakter.Tak,trzeba się bardzo natrudzić by rozczytać go do samego końca,a ci co próbowali powiedzieli,że to niemożliwe...i niech lepiej tak zostanie.Al zawsze ma przy sobie swoje "skrzydła" które pod czas biegu odrywają się i pozwalają mu wzbijać się ponad ziemię,ale kiedy...te "skrzydła" odsłonią rany po bokach znów upada na ziemię i wraca do rzeczywistości...kocha latać,a ta metafora
Dorastał pod skrzydłami bardzo mądrego psa, ale nikomu nie udało się zakleić tę pustkę w środku. Altaïr sam dziś nie pamięta czemu czasem odczuwa smutek... wie tylko, że w przeszłości coś mu odebrano. Coś mu wyrwano z serca. Jak już było powiedziane : "Ukrywa swoje uczucia". Nienawidzi gdy ktoś próbuje się dopatrzeć w nim radości lub złości. Zawsze stara się być zimny, a kiedy go za bardzo naciskasz to oczywiście zaatakuje i nie będzie znał litości. Każda sytuacja potrafi go zmienić, bo ma dość elastyczny charakter, jednak co dziwne, pozostaje zawsze taki sam...
Historia: Z opowiadań Al Mualima dowiedział się,że urodził się na polanie w lesie,a jego matce towarzyszył wtedy sam Al Mualim.Ojciec umarł trzy dni przed porodem...w mieście szerzyła się choroba żołądka która zabijała nie tylko ludzi,ale i też psy.Kiedy urodził się Altaïr nad psami zaczął krążył orzeł.Al Mualim zlecił suczce by nazwała swojego syna imieniem tego ptaka,a że był Arabem przetłumaczył ptak na język arabski.Suczka zgodziła się,ale kiedy nadała imiona trójce starszych braci Altaïra niespodziewanie zmarła.Al Mualim sądził,że na tą samą chorobę co ojciec.Zabrał nowo narodzone szczeniaki w góry...do ruin starego zamku gdzie był jego dom.Al Mualim zbierał tam osierocone szczeniaki z ulicy i trenował je...był to bardzo mądry pies u którego rozwinął się zaskakujący zmysł pamiętliwości.Nieopodal było opuszczone miasteczko które zamieszkiwały tylko psy,a w wyszczególnieniu liczna sfora.Ponoć alfa tej sfory zrobił coś strasznego,a Al Mualim chciał tylko zemsty.Szkolił młode psy do walki z sforą...w Altaïrze pokładał największe nadzieje i wierzył,że w przyszłości wzleci nad wszystkich.I tak też się stało...kiedy osiągnął rok został dowódcą jednego z tak zwanych "poligonów". Wzbudziło to zazdrość u dorosłych psów które czaiły się na te stanowisko.Pierwsza misja młodego dowódcy polegała na tym by udał się ze swoimi psami do miasta i przyniósł mu pięciu martwych wojowników z sfory.Altaïr zgodził się,bo ćwiczył mordowanie już od najmłodszego.Pobiegł razem z swoimi ośmioma psami do miasta,a tam od razu zabił swoje pierwsze ofiary.Mówili,że jest mistrzem w tej drastycznej sztuce...szybko udało mu się wykonać zadanie i przynieść martwych wojowników do Al Mualima.Ten pochwalił podopiecznego i nazwał nawet swoim synem.To wzbudziło jeszcze większą zazdrość wśród psów które zaczęły spiskować przeciw młodemu dowódcy.Po roku kiedy Altaïr ukończył dwa lata miał wybrać się na misję do sfory z celem zabicia alfy.Mimo,że spiskowcy chcieli iść z nim on zdecydował,że pójdzie sam.Pod osłoną nocy udał się do miasta i zaczął szukać miejsca pobytu alfy.Okazało się,że mieszka razem z swoją partnerką i trójką szczeniaków w jednym z opuszczonych,drewnianych domów.Wszedł do środka przez uchylone drzwi,a kiedy podniósł łapę by zadać ostateczny cios usłyszał cichy pisk szczeniaków,a zaraz potem w drzwiach stanął jeden z psów z klanu.Kazał go zabić,ale Altaïr nie mógł.Wtedy pies postanowił sam to zrobić.Wskoczył z wściekłością na alfę i wbił się kłami w szyję.Wtedy Altaïr wpadł w nieopisaną furię.Naskoczył na psa i zabił go tak jak on alfę...wtedy jego partnerka obudziła się i chociaż Altaïr próbował wszystko wyjaśniać...na próżno.Uciekł licząc,że nikt się o niczym nie dowie,ale niestety....był to spisek.Al Mualim czekał już na niego przed ruinami i bez wyjaśnień zdegradował go na normalnego mordercę.Potem wytoczył się tylko "proces" na dziedzińcu...karą za zabójstwo członka klanu była śmierć której zresztą wszyscy się domagali,ale Al Mualim nie miał serce by zabić "syna". Postanowił go więc wygnać i przysiągł,że jeśli tu wróci zostanie zabity.Altaïr uciekł,ale czy kończy się na tym jego historia?O,nie,nie...to dopiero jej początek!Pies wędrował samotnie po świecie,aż dotarł do miasta zamieszkiwanego przez normalnych ludzi.Nigdy ich nie widział,ale już na samym początku nie zrobili na nim dobrego wrażenia.Na ulicy spotkał Ramona...zwykłego,biednego człowieka siedzącego pod ścianą jednego z budynków.Altaïrowi bardzo przypadł do gustu i chociaż Ramon go odpędzał on wciąż do niego przychodził.Stali się przyjaciółmi...Altaïr zarabiał dla człowieka wykonując różna akrobacje których nauczył się od Al Mualima.Ludzie wprost bili się by zobaczyć występ dobermana.Pewnego jednak dnia wszystko się zmieniło...Ramon zamiast jak zawsze rano poklepać po głowie psa wziął go na linę i wrzucił do jakiegoś obcego auta które prowadził człowiek w kapturze. Jechali dość długo,aż wreszcie zatrzymali się przed garażem...tak...były to walki psów.Akurat dla Altaïra nie był to większy problem,ale nie chciał wracać do zabijania.Wystawił psa na walkę z jakimś psem jego rasy...gra toczyła się o pięć stów więc Ramon uciekł się do kantu.Podszedł na uboczu do Altaïra z strzykawką i wstrzyknął mu jakiś płyn po którym psu zaczęło odbijać.Rzucił się na przeciwnika nieświadomy tego co robi i zabił go...środek przestał działać dopiero po pięciu godzinach kiedy Altaïr zdążył wygrać już trzy walki.Ramon zadowolony z wygranej wrócił do domu i tak toczyło się to przez rok tylko,że doberman dał człowiekowi wyraźnie do zrozumienia,że nie da już sobie niczego wstrzyknąć.Z biegiem czasu polubił nawet walki i chętnie na nie chodził.Pewnego zaś lata po południu garaż znalazła policja...wszyscy rzucili się do ucieczki...złapano Ramona,a Altaïrowi z trudem udało się uciec do lasu razem z przyjacielem...mieszańcem Owczarka Szwajcarskiego - Figaro.Na walkach zdążył zaprzyjaźnić się z psem i opowiedzieć mu całą swoją historię.Figaro pochodził właśnie z tego miasta i urodził się na ulicy więc z ciekawością wysłuchiwał każdego opowiadania Altaïra,chociaż słabo wierzył w niektóre z przygód.Mimo,że Figaro był psem raczej łagodnej natury przypadł do gustu Altaïrowi.Razem dużo czasu spędzili na ulicy obracając się wśród innych psów.Wędrowali tak,aż wreszcie dotarli do portu.Figaro zaproponował by wypłynęli jutro rano w poszukiwaniu przygód,ale Altaïr nie był do końca pewien czy tego chce.Kiedy nastał ranek przypłynął statek,ale kiedy Figaro zamierzał na niego wskoczyć zauważył,że jego towarzysz nie ma na to zamiaru.Doberman wyjaśnił mu wszystko,a ten zrozumiał...pożegnanie nie obyło się bez uścisków i łez.Potem Figaro wskoczył na statek i tyle go Altaïr widział...często przychodził do tego portu wspominając,aż wreszcie sam uznał,że też musi poukładać sobie życie.Nazajutrz również wskoczył do jednego z małych statków licząc,że ten zabierze go w lepsze życie. Przyrzekł sobie zapomnieć o poprzednim życiu i zacząć je od nowa. Wydarzenia z ubiegłych lat nie są już dla niego aktualne i dziś nie potrzebuje już wspomnień. Przybił to portu po dniu podróży,a kiedy wysiadał o mało nie został złapany.Uciekł w les...kiedyś Figaro opowiadał mu o sforach...pies chciał właśnie do jednej z nich dołączyć.Dalej chyba sami wiecie co się stało...
Właściciel: Libra. , JULKAR
Bety i młode bety
Imię: Daisy
Rasa:jamnik krótkowłosy
Wiek:1,5 roku
Płeć:suczka
Stanowisko: tropiciel
Rodzina:mamę i tatę straciła,bo zostali potrąceni a rodzeństwo trafiło do domów
Partner: szuka
Młode:-
Charakter:Uparty i nieufny. Przewrażliwiona na punkcie siebie i o
charakterze księżniczki. Bardzo chronię wszystkich ze sfory przed
wrogami. Jest bardzo terytorialna i uczuciowa dla tych , którzy ją
wspierają i lubią.
Historia:urodziła się w sławnej hodowli
jamników. rodzice zostali zabici,rodzeństwo-kupieni a o na nie. w końcu
uciekła z domu, gdy poczuła,że już nikt jej nie pokocha-wtedy coś w niej
pękło-stała się strasznie oziębła.Po dłuższej przyjaźni z innym psem
pokazuje swoje dawne ja-miłe,uczuciowe i tolerancyjne.
Właściciel: 1jamnik1 Ety i młode Ety
Imię: Stella
Głos: Lila ,,Pieśń Priscilli''
Rasa: Wilczak Czechosłowacki z Rodowodem
Wiek: 2 lata
Płeć: Suczka
Stanowisko: Samica Eta
Rodzina:
Rodzice którzy ją zaadoptowali i wychowywali przez pół roku to przywódcy Sfory.
Przywódczyni (przyszywana Matka)
Przywódca (Przyszywany Ojciec)
Głos: Lila ,,Pieśń Priscilli''
Rasa: Wilczak Czechosłowacki z Rodowodem
Wiek: 2 lata
Płeć: Suczka
Stanowisko: Samica Eta
Rodzina:
Rodzice którzy ją zaadoptowali i wychowywali przez pół roku to przywódcy Sfory.
Przywódczyni (przyszywana Matka)
Przywódca (Przyszywany Ojciec)
Były Chłopak Diany (którego odrzuciła)-
Partner: Aktualnie brak... Szuka ale... nikt nie zwróci na nią uwagi, choćby nie wiem jak się starała..
Młode:Chciała by...
Charakter: Stella to wspaniała suczka oraz dobra przyjaciółka. Nie zdradza , nie obraża, nie kradnie nie krzywdzi. Pomoże zawsze, często gdy ktoś jej się zwierza, próbuje zrobić wszystko co w jej mocy by pomóc. Jest tolerancyjna pod każdym względem.Kocha szczenięta i sama chciała by założyć rodzinę. Nie lubi jak ktoś płacze, od razu jej się serce kraje, wtedy pociesza. Zabawna z niej suczka. Można powiedzieć że prawie nie da się z nią nudzić. Czasem uparta... ale tylko wtedy gdy ma pewność że ma racje. Ma również swoje problemy.. ale nikomu o nich nie opowiada. Nie lubi ściągać na siebie uwagi gdyż nie chce by ktoś męczył się dla niej.
Historia: Ogólnie urodziła się w tkzw "zimowej krainie". Temperatury tam są od -80 do -30. I to norma. Żyła tam właściwie pół roku... Wychowały ją psy Haskie. Ale dzikie. Nigdy nie poczuła ręki człowieka, przez to jest agresywnie do nich ustawiona. Nie pasowała tam i pewnego dnia... Przywódca sfory kazał ją oddać w łapy wilków. Mimo tego że nie jest wilkiem. Uznali że tam będzie bardziej pasować. I tak zrobili. Wędrowali do czasu aż na ciepłych terenach spotkali Watahe. Wilki od razu rzuciły się agresywnie. Otoczyli sforę, wtedy Alfa i Przywódca stanęli oko w oko. Ale nie walczyli, lecz doszli do porozumienia. W zamian za odejście oddają im małą suczkę. Przyjęli ją z radością. Stella płakała pare dni za swoją rodziną... choć wiedziała że to nie jej biologiczni rodzice... Tydzień nie jadła ani nie piła.. Dopiero po czasie starań wilków , zaufała im. Żyła razem z nimi, polowała... jadła... Jeden wilk zakochał się w niej, ale ona nie byłą gotowa na to. Nie był cierpliwy to samiec. Gdy Stella skończyła 2 lata, wilk zaproponował jej małżeństwo. Ale ona odmówiła.. czuła w głębi serca że to nie jest ten jedyny.. nie widziała w nim przyjaciela ani dobrego ojca. Ten w agresji rzucił się na nią i chciał zrobić rzecz... przez którą Stella miała by problemy... ale udało jej się uciec. Uratował ją Samiec afla. Suczka byłą wystraszona i uciekła... Nie patrząc gdzie biegnie zagubiła się. Wataha do tej pory ją szuka... Pewnej nocy, dotarła tutaj... Czy z psami będzie jej się lepiej żyło?
Właściciel: WaderaStyesi
Pozostali
Głos: The 1975 ,,The City''
Rasa: Cocker Spaniel Angielski
Wiek: 3,5 lat
Płeć: Pies
Stanowisko: Lekarz
Rodzina: Gdzieś żyje... Oprócz tego w sforze ma adoptowane córki-Kiki i Esme.
Partner: Szuka
Młode:---
Charakter:To pies o bardzo złożonej osobowości. W jednej łapie trzyma dynamit, a w drugiej zapałkę, ale w chwili, gdy ma wszystko wysadzić, mówi sobie: „Uwaga! Nie działajmy pochopnie, zastanówmy się”. Konsekwentnie dąży do celu. Buduje swe życie
Ma precyzyjny umysł, dzięki któremu prawie zawsze udaje mu się to, co zamierzył. Jest cierpliwy, poświęca konieczną ilość czasu na osiągnięcie celu. Jego reakcje są silne, choć opóźnione. Nieraz jest mściwy, długo trwa, zanim ureguluje rachunki, ale o nikim nie zapomni. Bywa wydajnym pracownikiem, dopóki nie wpadnie w zły humor. Jego równowaga zależy od maksymalnego spożytkowania ożywiającej go energii.
Ma tak żywą ciekawość świata, że przypomina ona niedyskrecję. Posiada głęboką, ale raczej powolną inteligencję. Zużywa dużą część energii intelektualnej na sprawianie wrażenia, że jest błyskotliwy i pełen humoru. Powinien akceptować się takim, jaki jest. Wydaje mu się, że ma prawo robienia wszystkim wokół niegrzecznych uwag. Posiada silny zmysł przyjaźni, ale zdarza się, że chce uszczęśliwiać innych na siłę. Jest wrażliwy na porażki, zwłaszcza moralne, pragnie we wszystkim surowej doskonałości. Ten perfekcjonizm nieraz prowadzi go do katastrofy.
Często odgrywa uduchowionego, gdy tymczasem szaleją w nim demony zmysłów. Wówczas trudno przywrócić mu zdrowe podejście do niektórych spraw. Dużą wagę przywiązuje także do uczuć. Jednocześnie zbyt łatwo ulega emocjom, wybucha, obraża się, odchodzi, wraca... i tak w kółko. Jest czuły i kochający, ale cechuje go pewna szorstkość, co nie ułatwia sprawy. Cierpi ogromnie, jeśli zostanie zdradzony. Kocha swój dom i rodzinę. Trzeba jednak wiele cierpliwości, by przetrzymać jego zmienne zachowanie. Jest to typ nadzwyczaj interesujący, gdy zrezygnuje z „błaznowania”. Inni muszą wykazywać wiele cierpliwości, by wytrzymać jego uszczypliwe uwagi. Nie można powiedzieć, żeby miał łatwy charakter!
Historia: Urodził się w hodowli "Gold Spaniel ". Sądzono, że osiągnie sukces więc nadano mu imię Złoto(Gold- z czasem zmienił na Goldi). Po czasie jednak wielu nazywało go Goldi. Jednak "Złociutki" nie był w cale taki złoty. Nie lubił tego, że kiedy miał kilka miesięcy zaczęto go szkolić. Gdy miał 2 lata po raz kolejny wysłano go na konkurs(tor przeszkód). Tam poznał Mei. Suczka zbuntowała go przed hodowcami jeszcze bardziej niż dałoby się sądzić.Samica Shiba postanowiła mu pomóc. Wywołała aferę a on uciekł. Dopiero wtedy poznał prawdziwy smak szczęścia. Potem trafił tutaj.
Właściciel: Maja666666

Głos: Beyonce ,,Single Ladies''
Rasa: Border collie
Wiek: 3 lata
Płeć: Suczka
Stanowisko: Opiekunka szczeniąt
Rodzina: Adoptowany syn Max.
Partner: Podoba jej się Goldi
Młode: -
Charakter: Ray to spokojna suczka, Bardzo lubi szczeniaki. Jest mądra i zawsze ma coś do powiedzenia. Ma sokoli wzrok. Podniesie każdego na duchu, można na nią liczyć.
Historia: Urodziła się na planie serialu, ale jej rodzice zginęli w wypadku (nie tym z serialu). Opiekowała się nią jej przybrana matka. Gdy coś źle zagrała bili ją. Postanowiła odejść. Na skraju śmierci znalazła ją Bella.
Właściciel: Queenpola2003
Głos: (Do uzupełnienia)
Rasa: Chart Arabski Sloughi
Wiek: 2 lata
Płeć: Pies
Stanowisko: Sportowiec
Rodzina: W Arabii
Partner: szuka
Młode: chce
Charakter: się do końca określić jego charakteru, Zay jest samodzielnym psem, ryzykowny i nie ufny wobec obcych, za to miły do innych psów, jest bardzo odważny i wytrzymały. Umie dowodzić, jest dominujący. Gdy pozna go się bliżej robi się ufny, lubi się bawić, jest romantyczny i lubi żartować, czasami oszukuje, pomocny i odpowiedzialny. Czasami lubi poszaleć i zrobić komuś na złość, ale zawsze stara się być sprawiedliwy.
Historia: ę w Arabii, był szanowany jak wszystkie charty był ,,darem od Allacha, a nie psem'' ale pewnego razu była wielka burza piaskowa, zgubił się przez 5 miesięcy żył sam, sam polował i szukał wody, pewnego razu ludzie którzy zabierali bezdomne psy, zabrali także go, poleciał samolotem i trafił to tutejszego schroniska
Właściciel: podenco123
Głos: Nightcore ,,All of Me''
Rasa: Akita biała
Wiek: 2 miesiące
Płeć: Suczka
Stanowisko: Przyszła projektantka mody.
Rodzina:
Przyszywany tata (Adoptował ją)-Goldi
Przyszywana siostra-Esme
Mama-Mimi
Tata-Azor
Partner: W przyszłości chciałaby.
Młode: W przyszłości chciałaby.
Charakter: Kiki jest nieśmiała , ale kiedy kogoś pozna nie chce się rozstawać. Nie lubi zostawać nawet na chwilę sama. Uwielbia zabawę z innymi szczeniaczkami.
Historia: Panowała burzliwa noc. Młoda Mimi urodziła przed chwilą piękne szczeniaczki. Jednak jej pan nie cieszył się tak samo. Odwrócił uwagę rodziców Kiki i porwał małe do worka. Odjechał gdzieś, a worek wyrzucił. Mała Kiki wyczołgała się z worka. Jako jedyna z rodzeństwa przeżyła. Lecz wtedy nadszedł lis. O dziwo lisica pomogła małej suni. Gdy ta miała 2 miesiące postanowiła znaleźć inne psy...
Właściciel: Maja666666
Głos: We The Kings ,,Sad Song''
Rasa: Husky
Wiek: 5 miesięcy
Płeć :Pies
Stanowisko: Przyszły sportowiec.
Rodzina:
Przyszywana matka-Rachel (Adoptowała go)
Mama-Amika
Tata-Lokko
Partner: Podoba mu się Kiki.
Młode: W przyszłości chciałby.
Charakter: Max jest żartownisiem i sportowcem. Uwielbia skakać i biegać oraz się bawić. Jest aktywny , ale nie radzi sobie w szkole dla szczeniaków.
Historia: Nie chce pamiętać...
Właściciel: Queenpola2003
Głos: Gang Albanii- Dla prawdziwych dam
Rasa: American Pitbull Terrier
Wiek: 4 lata
Płeć: pies
Stanowisko: Tropiciel
Rodzina: Już jej nie pamięta i nie chciał by pamiętać.
Partnerka: Pff...
Młode: Nigdy!
Charakter: Ragnar to dość dziwny pies...Nie da się go określić jednym słowem. Jednak gdy go poznasz otworzy się przed tobą. Codziennie ma inny charakter raz kochany i opiekuńczy ,a następnego dnia bezlitosny.
Historia: Urodził się poza sfora.
Właściciel: Ola znalazła konia
Głos: Nicki Minaj ,,Anaconda''
Rasa: owczarek niemiecki
Wiek: 3lata
Płeć: suczka
Stanowisko: tropicielka
Rodzina: Nie zna!
Partner: Lubi Goldi'ego, ale nie wie czy coś z tego wyjdzie...
Młode: Chce!
Charakter: Hehe jest suczką szaloną. Miewa naprawdę szalone pomysły. Jak na swój wiek jest całkiem dziecinna.
Historia: Urodziła się na wysypisku . Pewnego dnia ruszyła w podróż. Dotarła tu.
Właściciel: Ola od Alby
Głos: Mrozu ,,Nic do stracenia''
Rasa: Owczarek niemiecki
Wiek: 2 lata
Płeć: Pies
Stanowisko: tropiciel
Rodzina: Brat bliźniak Black. Starsza kuzynka Bella.
Partner: Mike trochę boi się miłości.
Młode: Chciałby...
Charakter: Mike ma swoje zasady-zawsze trzyma ze swoimi. Z Blackiem nigdy się nie rozstaje , zawsze chodzą razem. Mike wybiera własne ścieżki , nie idzie czyimiś. Ma nadzwyczaj rozwinięty zmysł węchu , uważa , że w dawnym życiu był psem policyjnym który węszył substancje szkodliwe. Choć dręczy go trudna przeszłość i przez to jest trochę oschły , to tak naprawdę kocha się wygłupiać i śmiać.
Historia: Mike uważa , że w dawnym życiu był psem policyjnym który węszył substancje szkodliwe. Urodził się razem z bratem , był źle traktowany i uciekł.
Właściciel: Skiper111
Głos: Kamil Bednarek ,,Cisza''
Rasa: Owczarek niemiecki
Wiek: 2 lata
Płeć: Pies
Stanowisko: strażnik
Rodzina: Brat bliźniak Mike.
Partner: Chciałby.
Młode: chciałby.
Charakter: Black jest bardzo cichy. Jest samotnikiem , nie zwraca uwaga na Mikea gdy za nim idzie. Jest bardzo sprytny i inteligentny.
Historia: Urodził się z Mikem , był źle traktowany i uciekł.
Właściciel:Skiper111
Głos: Adele ,,Skyfall''
Rasa: Rasowy Kundel
Wiek: Szczeniak
Płeć: Suczka
Stanowisko: Przyszły sporowiec
Rodzina: Jest sama. Mówi tyle, że jej matka była policjantką, a ojciec komediopisarzem. Przybrany tata-Goldi. Przybrana siostra-Kiki.
Partner: Szuka
Młode: Kiedyś....
Charakter: Jest suczką uwielbiającą ruch i wszelkie inne rzeczy, które są z tym związane. Często pomaga, lecz jej szczenięca nieśmiałość odbiera jej możliwość poznawania nowych przyjaciół. Jednakże jest też bardzo ciekawska. Kiedyś pewnie trafi za to do piekła. Istny Sherlock
Lubi przebywać otoczona maksymalnie 3 osobami. Jeśli kogoś polubi, a co więcej pokocha będzie wierna/ chodź i tak taka jest. Nigdy nie puszcza słowa na wiatr, szczera do bólu
Historia: Mówi tylko zaufanych. Jedno jest pewne- to szczeniak, który przeżył wiele. Cała rodzina była kundlami, a matka cudem dostała się do policji. Ojciec był za to Komediopisarzem. Coś jednak pękło w tej rodzinie, a raczej coś ją rozbiło- ludzie.
Właściciel: Maja666666
Głos: KONGOS ,,I'm Only Joking''
Rasa: Jamnik Długowłosy
Wiek: 4 lata
Płeć: Samiec
Stanowisko:Nauczyciel Szczeniąt
Rodzina: ---
Partner: Podoba mu się Daisy
Młode: ---
Charakter:est odważny, lecz bez nadmiaru. Zimny i suchy. Czasami ironiczny. Zawsze doszukuje się sprawiedliwości. Mówi prawdę, czasami bolesną, ale prawdę. Zawsze obroni kogoś na kim mu zależy i słabszego. Swoje cele próbuje osiągnąć. Nie okazuje uczuć. Chodzi własnymi ścieżkami. Jednak pod grubą zimną warstwą kryje się miły, pełen czułości i wrażliwy pies
Historia: Panowała burza. Jechał gdzieś samochodem ze swoją rodziną. Wtedy samochód zatrzymał się. Ludzie otworzyli drzwi i wyrzucili go na zewnątrz. Został sam. Potem trafił tutaj.
Właściciel: Bere Bere
Głos: Lorde ,,Everybody Wants to Rule Nightcore''
Rasa: 50% Wilk (ojciec) 50% Owczarek Niemiecki
Wiek: 5 miesięcy
Płeć: Suczka
Stanowisko: W przyszłości chciałaby zostać piosenkarką, ale ma przecież wiele czasu by poważnie się nad tym zastanowić!
Rodzina: Ojciec - Syriusz ( Nie zdążyła go poznać, ponieważ zostawił matkę od razu
Matka - Caray ( Znała ją dość krótko, ponieważ umarła. )
Rodzeństwo - Byli to dwaj braci, którzy umarli...
Opiekun - Altaïr ibn La-Ahad ( Przygarnął ją i stał się dla Lilith jak ojciec. )
Partner: Może w przyszłości...ale jak na razie nikt nie wpadł jej w oko.
Młode: Jak na razie nie planuje posiadać ich w przyszłości...
Charakter: Lilith... hmm... bywa skryta w sobie, ale nie można zaliczyć tego do wstydliwego charakteru czy bojaźliwości. Nie. Lilith jest bardzo odważnym szczeniakiem posiadającym duży temperament i zdolność manipulowania innymi szczeniakami. Mówią, że wichura wpadła do miasta... Na imię jej Lilith Dark, bo gdyby zło miało córkę nazywała by się właśnie Lilith. Niezła z niej spryciara, a kiedy czegoś chce dostanie ze względu na swoje niebywałe zdolności aktorskie. Każdy przecież zlituje się nad "biedną i bezbronną" psinką bez dachu nad głową. Zakochana w motylach i drzewach, którym oddała swe serce już w od najmłodszej. To dzięki Altaïr' owi pokochała tak naturę i zapragnęła żyć w nią w zgodzie. Pamięta kiedy to pies powiedział jej żeby zaufała jej (naturze), bo ona kiedyś odwdzięczy się dając ochronę. Na pierwszy rzut oka wydaje się zepsuta do szpiku kości, ale jest w niej jeszcze iskierka dawnej, rozbawionej Lilith Dark. Nie jest już to ta sama, mroczna strona jej charakteru. Kiedy poznasz ją bliżej przekonasz się, że ona współczuje, kocha i jest zabawna. Niczym nie różni się od innego szczeniaka. Po prostu trzeba ją do tego przekonać, bo trudno żyć z świadomością, że mogłeś mieć lepsze życie
Historia: Wie tylko, że pewnego dnia Altaïr przechodził się po lesie i usłyszał krzyki należące do Caray. Pobiegł w ich kierunku i zobaczył jak jakiś pies zabija dwójkę, małych szczeniaków i już chce dobrać się do Lilith. Ponoć to doberman ją uratował i zabił oprawcę, ale nie zdołał uratować matki. Suczka zna już na pamięć to co powiedziała kiedy pies się do nie zbliżył : "Weź ją i zaopiekuj się nią, a kiedy trochę podrośnie daj jej ten naszyjnik. Powiedz żeby nie traciła wiary w siebie i, że ja zawsze przy niej będę". Potem pies zabrał ją do sfory i zaczął wychowywać mimo, że na początku był do niej oschle nastawiony.
Właściciel: JULKAR, Libra.
Głos: Demi Lovato ,,Nightingale''
Rasa: pudel wielki
Wiek:2 lata
Płeć:suczka
Stanowisko: projektantka mody
Rodzina: pewnie na jakiejś prestiżowej wystawie...
Partner:bardzo chciałaby
Młode:może...kiedyś
Charakter:Można ją określić jednym słowem-to prawdziwa księżniczka. Jest przewrażliwiona na swoim punkcie i jest duszą towarzystwa. Ma duże poczucie humoru. Jest ,,zakochana" w sobie i bardzo lubi być w centrum zainteresowania.Jest bardzo ambitnym psem i często sobie powtarza,że ,, jouit de chaque instant" czyli,że cieszy się każdą chwilą. Bardzo przyjazny i pomocny piesełek.
Historia:Urodziła się w prestiżowej hodowli pudli we Francji. Ma oczywiście najlepsze geny jakie można sobie wyobrazić. Była najpiękniejszym psem w miocie. Gdy wzięto ją na pierwszą wystawę od razu wszyscy się w niej zakochali-wraz z jurorami. I tak powoli podbijała serca na całym świecie. Miała najlepsze standardy życiowe i udogodnienia jakie pies z ulicy mógłby sobie wymarzyć. Jednak kiedyś zabłądziła i dotarła tutaj o mało nie ginąc śmiercią głodową.
Właściciel:1jamnik1
Głos: Hardwell ,,Echo''
Rasa: Retriever z Nowej Szkocji (Pełnokrwisty-Rodowód.)
Wiek: 3 lata (Pełnoprawny dorosły)
Płeć: Pies
Stanowisko: Zielarz (W wolnej chwili dorabia za detektywa)
Rodzina: Z całego swojego życia pamięta tylko ojca Morgarath'a. Matka go zostawiła.
Partner: Jak najbardziej!
Młode: Szafir... Yhm... Jeszcze nie myślał o potomstwu.
Charakter: Szafir jest bardzo szarmancki. Jest typowym ,,dżentelmenem''. Lubi pomagać sukom. Jest przyjacielski i z chęcią zawiera nowe przyjaźnie. Dla przyjaciół gotów jest się poświęcić. Oddany. Kocha swoją rodzinę. Kiedy widzi inne, szczęśliwe psy z partnerką i szczeniakami w komplecie u boku czuje się zazdrosny. Jak każdy samiec, czasem lubi samotność. W ten czas odchodzi w najmroczniejsze czeluści ,,lasu ciemności'', kładzie się pod drzewem i marzy. Marzy o różnych, dziwnych, jak i magicznych rzeczach. Jest typowym optymistą. Nawet, jeśli życie daje w kość, nie przestaje być miłym. Zawsze próbuje zachować zimną krew. Jest uparty i choćby nie wiem co, nigdy się nie podda. W tajemnicy przed innymi psami robi za detektywa, lub uprawia agility, na opuszczonym placu treningowym dla psów.
Historia: Dog agility... Świetna rzecz. O ile ktoś potrafi ją docenić. W dość młodym wieku szczenięcym został oddzielony od matki. Najzwyklejsza z tollerów. Ale ojciec? Morgarath? Największy czempion w agility wszech czasów. Matka nie była co do mnie przekonana... Czasem wydawało mi się, że byłem niechcianym szczeniakiem. Za to Morgarath zawsze mnie bronił. Co by nie było. Morgarath zawsze powtarzał:
-,,Szafir jest szczeniakiem. Zresztą... Każdy popełnia błędy!'
Ojciec był moim mistrzem. W wolnym czasie uczył mnie agility... Lecz zbyt często wyjeżdżał daleko ode mnie na zawody. Wtedy sam trenowałem. Lecz pewnego dnia, zabrano mnie z hodowli. Morgarath był wtedy na zawodach. Nie mogłem się z nim pożegnać. Cóż. Wsadzono mnie do jakiejś maszyny w ciasnym transporterze. Po dwóch godzinach leżenia w tej klatce, zabrano mój transporter do jakiegoś dziwnego miejsca. Dopiero kiedy mnie wypuszczono i zapięto mi smycz, zrozumiałem... Że są to zawody. W agility. Tam mnie dokładnie przygotowali i ustawili na starcie. Kiedy tylko usłyszałem ,,Start!'' Jeden z moich hodowców zaczął pędzić między przeszkodami. A ja za nim, pokonując wszystko. Lecz kiedy pokonywałem huśtawkę, zobaczyłem tatę. Leżał na ziemi. Miał zamknięte oczy, a wokół niego stało pełno ludzi ubranych w białe kitle. Wiedziałem, że tata umiera. Tracąc nad sobą kontrolę, rzuciłem się na hodowcę. Co oni mu zrobili?! Pogryzłem go do krwi. Wtedy mnóstwo ochroniarzy się na mnie rzuciło, próbując mnie przytrzymać. Dzięki mojemu nie wielkiemu, nie małemu wzrostu uciekłem im. Przebiegłem koło taty. Reanimowali go. On umierał. Zacisnąłem mocno powieki, powstrzymując łzy. Zwalniałem. Ochroniarze dosłownie siedzieli mi na ogonie. Wtedy przyspieszyłem. Uciekłem w las. Nie znaleźli mnie już NIGDY. Znalazłem pewnego psa... Który doprowadził mnie do sfory przyjaciół i znikł. To było przeznaczenie. Musiałem dołączyć.
Właściciel: Krwawy Mustang

Głos: Adam Lambert ,,Ghost Town''
Rasa: Border collie
Wiek: 3 lata
Płeć: Pies
Stanowisko: Zielarz
Rodzina: Nikogo nie ma w tej sforze. Zresztą jedynymi godnymi wymienienia są Camper, kuzyn Lanciego i ojciec wymienionego, czyli stryj naszego bohatera, Joey.
Partner: Lancy i miłość nie występują w jednym zdaniu.
Młode: Borderek dzielnie twierdzi, że byłby dobrym ojcem. Ale kiedyś. Jeszcze nie teraz.
Charakter: Nie trzeba znać Lanciego, by go znać. Od początku widać, jaki jest. Urodzony odkrywca, zagubiony w czasoprzestrzeni, powoli szukający swojego miejsca na ziemi. Zapatrzony w ziemię, zafascynowany odmianami chwastów, jakie na niej widnieją. Zagapiony weń, z pasją opowiadający o kolejnej roślince jaką wywęszył, potrafi zbyt późno zauważyć, że zanudził kolejną suczkę. A zdarza się to często, gdyż urodził się z dużym urokiem osobistym. Gdyby wsadzić go do książki, byłby tym uroczym chłopcem, w którym zakochują się wszystkie czytelniczki. Jest miłym marzycielem, odsuniętym na bok, pomagającym w potrzebie, zawsze na czas. Wydaje się być ideałem, czułym romantykiem... Ale i to nie do końca. Lancy nie jest specem w miłości. Nie potrafi dogadać się w tej sprawie z paniami. A poza tym jest wspaniałym dla nich przyjacielem. Lecz nikim więcej. Wiele mimo to naiwnie do niego ciągnie, cierpiąc potem na złamane serce. "Nigdy się nie poddawaj", mówią jednak. Lanc powoli sunie do przodu, z niczym się nie spieszy. Uważa, że na wszystko znajdzie się czas. Otwarty na świat czeka na swoją kolej.
Zakochany w przyrodzie nieśmiały podróżnik, o którego jednak warto zahaczyć w swoim życiu - to mogła by być definicja Lanciego.
Historia: Jasnym jest, że przykrótkonożny Lanc jest borderem tylko z teorii. Choć w długiej linii oprócz jednego czy dwóch wyjątków nie występują psy inne niż border collie, mało który widział rodowód. Większość wychowywała się na wolności, żyjąc w dzikich sforach. Rodzina Lanciego również należała do jednej z nich. I tam on też przyszedł na świat, wraz z siostrami. Natomiast tak naprawdę tylko razem z bratem ojca, Joeyem, byli nierozłączni. To on wprowadził młodzika w dziki świat, zaznajomił go z zasadami przetrwania i przekazał całą swoją wiedzę. Ale czy cokolwiek na tym świecie trwa wiecznie? Joey, zakochany po uszy w collie z miasta, pognał za nią. W związku z paroma mniej lub bardziej przyjemnymi sytuacjami, oboje kochankowie stali się samotnymi strzelcami i porzucili dotychczasowe życie. Cały czas Lancy utrzymywał z nimi kontakt, zapatrzony w stryja jak w obrazek. Zanim zakończył swój szczenięcy wiek, na świat przyszedł Camper, syn Joeya, z którym to nasz collie ma bardzo miłe wspomnienia. Ach, bo czy wspomniałam już, że tak naprawdę nigdy nie przepadał za resztą rodziny? Jak na dzikie psy byli bardzo zrównoważeni, włóczykij Joey nie był dla nich chlubą. Lanc rownież wielokrotnie był poddawany próbom odseparowania go od stryjka. Jednak to po nim odziedziczył większość cech charakteru, więc trzymał się z nim do końca. W wyniku biegu wydarzeń, Joey przestał utrzymywać kontakt z Dianą, matką Campera, a nawet poznał inną suczkę, tym razem yorczkę. Jeszcze przez krótki czas Lancy towarzyszył im w podróży, porzuciwszy swoją sforę, ale i to nie trwało długo. W końcu pragnienie samodzielności nad nim przeważyło i samotnie obrał nowy szlak. Gdy drogę przecięła mu nowa, nieznana psia paczka, bez problemu dał się wciągnąć.
Właściciel: Siwa klacz
Głos: Mans Zelmerlow ,,Heroes''
Rasa:border collie
Wiek: 2 lata
Płeć: pies
Stanowisko: zabójca
Rodzina:
Siostra- Alice
Mama- Ellie
Tata- Stevens
Mamę uśpiono a tata zajmował się szczeniakami wciąż połykając łzy
Partner: szuka
Młode: Może w przyszłości...
Charakter: Prince? On jest ciekawym psem. Ma szerokie zainteresowania i jest bardzo inteligentny. Jest prawdziwym gentlemen'em i jest bardzo delikatny dla suczek.Ma duże poczucie humoru i możnaby powiedzieć,że mógłby być dobrym satyrykiem. Głośno mówi czego mu brak,lub co go wkurza. Jest tolerancyjny i uczulony na ból bliskich i przyjaciół. Ideał chłopaka -.-
Historia: urodził się w hodowli. W miocie miał jeszcze 2 siostry (w tym Alice) i 2 braci. Po urodzeniu zachwiało się jego zdrowie. Mógł umrzeć. Jednak tak się nie stało. Mamę zabito strzykawką u weterynarza ze względu na ciężką chorobę ,,by skrócić jej cierpienie" i strasznie za nią tęsknił. Czuł pustkę. Na szczęście miał jeszcze tatę,który był jego idolem,przykładem prawdziwego psa. Rodzeństwo dostało drugą szansę i zdobyło właścicieli i domy. On,Alice i tata zostali w hodowli. Nie z przypadku. tata kazał im się schować na czas przyjazdu ludzi,bo chciał zostawić sobie Alice i Prince'a. Byli najukochańszymi dziećmi,u Prince'a widział wielki potencjał,a Alice bardzo przypominała tacie umarłą Ellie. Więc zostali w hodowli. Później jednak razem z tatą i siostrą zostali oddani do schroniska
Właściciel:1jamnik1

Głos: Major Lazer & DJ Snake ,,Lean On''
Rasa: border collie
Wiek: 2 lata
Płeć: suczka
Stanowisko: strażniczka
Rodzina:
Brat-Prince
Mama-Ellie
Tata-Stevens
Partner: Alice nie boi się miłości...
Młode: Może kiedyś...
Charakter: Alice jest bardzo delikatnej natury suczką. Łatwo ją zranić i wyprowadzić z równowagi. Jednak jest idealną przyjaciółką i uczuciową siostrą. Jest bardzo pomocna i miła. Dla wrogów bezwzględna. Ma podejście do szczeniaków. Jest straszliwą optymistką i wszystkie sytuacje umie obrócić w żart. Humor to jej duża zaleta...
Historia: Oh. Trudno jej o tym mówić. Umarła jej mama, został tata. Tata pomagał jej i bratu i ich zawsze wspierał. Mogli na niego zawsze liczyć. Nauczył ich podstawowych umiejętności,które przydają się w życiu. Chycel złapał ją,brata i tatę do schroniska, skąd uciekli. Mieszkali z bratem w lesie i trafili tutaj. Ścigając zająca...
Właściciel: 1jamnik1

Głos: Selena Gomez & The Scene ,,Hit The Lights''
Rasa: dalmatyńczyk
Wiek: 2 lata
Płeć: suczka
Stanowisko: kucharka
Rodzina: bo ja wiem...pewnie w hodowli
Partner: czasami boi się,że ktoś złamie jej serce...
Młode: na razie jeszcze nie ma
Charakter: Alex jest wielką marzycielką, bujającą w obłokach przez chyba cały czas. Jest optymistką i niczego się nie boi. Jest wielką koneserką mięs i ma szósty zmysł do gotowania. Jest delikatna i bardzo łatwo jest zranić jej serduszko...
Historia: urodziła się w hodowli,została sprzedana i mieszkałaby w nowym domu do dzisiaj,gdyby ludzie nie kupili nowego psa. Ten gryzł ją i powiedziała sobie,że tak dłużej nie chce. I uciekła z domu.
Właściciel: Vicki123
Głos: Imagine Dragons ,,Radioactive''
Rasa:Owczarek Belgijski
Wiek:3,5 lat
Płeć:Pies
Stanowisko:Sportowiec
Rodzina:
Matka-kochająca i niezwykle mądra suczka o imieniu Avada.
Ojciec-inteligentny i odpowiedzialny pies o imieniu Flash.
Partner:Hmm,jak na razie nie myśli o miłości,ale może kiedyś.
Młode:To nie dla niego,chociaż nawet o tym nie myślał.
Charakter:Jaki jest Green? On to dopiero specyficzny pies....
Jego najważniejszą cechą jest niezwykła mądrość i inteligencja.Uwielbia pouczać inne
psy,mimo,że sam nie jest doskonały.Jest neutralnie nastawiony do świata.Zdecydowany,
zaradny i zorganizowany.Zawsze zjawia się w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie.Wad ma tyle samo, ile zalet.Przede wszystkim jest nieufny.Nie od razu podejdzie do obcego psa lub innego zwierzęcia,oczywiście dotyczy to też ludzi.Niezły też z niego agresor.Jego zaleta to poczucie humoru,aczkolwiek gdy nie jest w nastroju,jest całkiem inny.Hmm,niezły z niego kłamczuch.Kto nie nabierze się na jego słodki uśmieszek?
Mało kto,mimo to jest wierny i kochający,ale unika zobowiązań.Jego wady może zmienić
tylko osoba,na której mu naprawdę zależy.Jaki jeszcze jest?Tajemniczy,niezależny,ale
bardzo delikatny,jedno słowo może go zranić.Dobry z niego kumpel,który nigdy nie zostawi w potrzebie.Znalazło by się jeszcze wiele cech opisujących go,ale jest ich tak wiele.Jeszcze jedno:Jego życiem jest nauka,natura i sport.
Historia:Można powiedzieć,że jego historia zaczyna się 3,5 lat temu.Pewna szykowna
suczka rasy owczarek belgijski idzie przy nodze swojej pani,spogląda na niebieskie
drozdy,które szybują na niebie.Chciała by mieć to samo co one:wolność.Miesiąc
później poznaję pewnego psa tej samej rasy.Przyjaźnią się,a może czują coś więcej.
Po kilku miesiącach rodzi się malutki i bezbronny szczeniaczek.Obaj rodzice,baczenie
go obserwują,opiekują się nim.Niestety umiera ojciec szczeniaka,cóż niestety,ale trzeba było też oddać szczeniaka do adopcji.Green ucieka przed ludźmi i po kilku latach znajduję się w tej sforze.
Właściciel:
Howrse-Kocham zwierzęta
Głos: Hurts ,,Some Kind of Heaven''
Rasa: border collie
Wiek: 2 lata
Płeć: pies
Stanowisko: lekarz
Rodzina: w hodowli
Partner: szuka
Młode: brak
Charakter: Abricot jest bardzo inteligentnym psem. Jest terytorialny i nie da skrzywdzić nawet muchy,chyba,że to posiłek. Stąd zawód lekarza-martwi się gdy ktokolwiek źle się poczuje...
Historia: Urodził się w hodowli borderów. Jego rodzice byli wielkimi championami na skalę światową. Był najlepszym szczenięciem z dużym potencjałem i dobrymi genami. Jako jedyny z miotu polubił agility. To była jego pasja. Cel w życiu. Potem jednak kupił go pewny starszy człowiek. Po co? Bo wyglądał na dobrego psa do zaganiania owiec i bydła. Więc to robił. Gdy minęło sporo czasu pewna owca odeszła od stada. Pobiegł za nią. Biegł bardzo długo. W końcu złapał owcę. Jednak,gdzie on tak wogóle jest? Nie mogąc odnaleźć drogi powrotnej, szedł po prostu. Przed siebie. I trafił w końcu tutaj.
Właściciel:Mecenasowa
Głos: Sylwia Przybysz ,,Plan''
Rasa: Owczarek Belgijski Groenendael
Wiek: 2 lata
Płeć: Raczej suczka?
Stanowisko: Malarz
Rodzina: Wszyscy dawno zginęli, więc nie warto o nich wspominać.
Partner: -
Młode: -
Charakter: Scu jest jednym słowem denerwująca. Zraża większość ludzi swoim charakterem. Zazwyczaj wyluzowana, lecz gdy zżera ją stres musi się wyśmiać. Zawsze niezdecydowana, buja w obłokach. Nie boi się mówić co myśli. Zawsze wtrąci swoje zdanie. Jest twarda, więc nie łatwo ją obrazić lub zgnębić. Odważna, lecz bez nadmiaru. Wszystko bierze nie na poważnie. Nigdy nie będzie cię słuchać, tylko w ważnych sprawach. Ma swoje zasady których się trzyma i za nic ich nie złamie. Naśmiewa się z życia, choć wiele ją ono nauczyło. Zawsze poda pomocną dłoń, tylko zależy komu. Jeżeli myślisz, że utniesz sobie z nią wesołą pogawędkę, to nie dziw się jak powie Ci parę suchych słów których możesz nie zrozumieć, lecz dla niej będą miały dużą wartość. Możesz jej nie zrozumieć ale to nic złego, ona też czasami siebie nie rozumie. Jeżeli ma jakiś cel, to dąży do niego z całych swoich sił.
Historia: Scure rodziła się w niewielkim miasteczku w meksyku. Mieszkała w nim nie więcej niż trzy miesiące. Pierwszym celem małego szczeniaka, było przeżyć. W końcu wzięła się w garść i nie pozwalała pomiatać sobą, przez inne uliczne psy. W końcu znalazła jakiś dom. Znalazła sforę, która mieszkała na przedmieściach jakiegoś większego miasta w USA. Mimo iż była to sfora, każdy musiał pilnować siebie i nie wtrącać się w sprawy innych. W końcu to życie się znudziło i Scu odeszła. Jakoś nie płakali za nią, co by było nie lada zjawiskiem. Po kilku dniach znalazła tą sforę i na razie nigdzie się nie wybiera.
Właściciel: Kordła ♥
Imię: Loco (Po angielsku ,,szalony'') lubi też jak nazywa się go ReZi.
Głos: ReZi
Rasa: Owczarek australijski (rodowodowy).
Wiek: 2 lata
Płeć: Pies! A jak?
Stanowisko: Mówią, że mimo jego charakteru, jest idealnym poetą.
Rodzina: Rodowodowe psy australijskie!
Partner: Szuka...
Młode: Chciałby, i to bardzo!
Charakter: Loco, jak w imieniu, jest szalony. Ma wrodzoną wadę, ADHD, dlatego hodowcy go wyrzucili. Loco cały czas chce biegać, skakać, ganiać za piłką, łapać frisbee i td. Czasem zachowuje się jak szczeniak...
Historia: Urodził się w hodowli psów rodowodowych rasy owczarki australijskie o nazwie: ,,Hello''. Kiedy miał z rodzeństwem pierwszą wizytę u weterynarza, okazało się, że ma ADHD. Nazajutrz hodowcy włożyli go samego do zimnego pudełka i podłożyli w nocy pod schronisko
. Nad ranem Loco udało się przewrócić pudełko i uciekł. Dorastał sam, aż natknął się na SP.
Właściciel: piesek kundelek
Głos: ReZi
Rasa: Owczarek australijski (rodowodowy).
Wiek: 2 lata
Płeć: Pies! A jak?
Stanowisko: Mówią, że mimo jego charakteru, jest idealnym poetą.
Rodzina: Rodowodowe psy australijskie!
Partner: Szuka...
Młode: Chciałby, i to bardzo!
Charakter: Loco, jak w imieniu, jest szalony. Ma wrodzoną wadę, ADHD, dlatego hodowcy go wyrzucili. Loco cały czas chce biegać, skakać, ganiać za piłką, łapać frisbee i td. Czasem zachowuje się jak szczeniak...
Historia: Urodził się w hodowli psów rodowodowych rasy owczarki australijskie o nazwie: ,,Hello''. Kiedy miał z rodzeństwem pierwszą wizytę u weterynarza, okazało się, że ma ADHD. Nazajutrz hodowcy włożyli go samego do zimnego pudełka i podłożyli w nocy pod schronisko
Właściciel: piesek kundelek
Imię:Sara
Głos: Katty Perry "This is How We Do"
Rasa:Owczarek Niemiecki Długowłosy
Wiek:2 lata.
Płeć:Suczka
Stanowisko:Opiekunka Młodych
Rodzina:Matka i ojciec champion. Rodzeństwo? Brak.
Partner:Podoba jej się Black.
Młode:
Charakter:Jest miła i wrażliwa. Uwielbia biegać . Lubi troszczyć się o szczeniaki.
Historia:Jest ona idealnym owczarkiem,wzrost itd. Urodziła się w hodowli owczarków. Jest po championach. Po ucieczce właściciele stracili ponad 10 tysięcy! Była dla nich cenna. Ale to nie dla niej. Woli być wolna! Uciekła do lasu. Znalzła tą sforę. Długi czas bała się podejść.Ale wreszcie się odważyła. Udało jej się.
Właściciel:ROKI1
Głos: Katty Perry "This is How We Do"
Rasa:Owczarek Niemiecki Długowłosy
Wiek:2 lata.
Płeć:Suczka
Stanowisko:Opiekunka Młodych
Rodzina:Matka i ojciec champion. Rodzeństwo? Brak.
Partner:Podoba jej się Black.
Młode:
Charakter:Jest miła i wrażliwa. Uwielbia biegać . Lubi troszczyć się o szczeniaki.
Historia:Jest ona idealnym owczarkiem,wzrost itd. Urodziła się w hodowli owczarków. Jest po championach. Po ucieczce właściciele stracili ponad 10 tysięcy! Była dla nich cenna. Ale to nie dla niej. Woli być wolna! Uciekła do lasu. Znalzła tą sforę. Długi czas bała się podejść.Ale wreszcie się odważyła. Udało jej się.
Właściciel:ROKI1
Imię:Remigiusz (Remek)
Głos: Remo ,,Terefere''
Rasa:Bokser
Wiek:2 i pół roku.
Płeć:Pies
Stanowisko:Szpieg
Rodzina:Ojca nie było, a matka zmarła przy porodzie.
Partner:Podoba mu się Alice
Młode:brak
Charakter:Miły,czuły i troskliwy. Trzy słowa określające go.
Historia:Był psiakiem domowym. Jego właściciel zmarł gdy miał pół roku. Trafił do schroniska
.
Długo był w schronisku. Już miał być uśpiony,lecz rodzina go
adoptowała. Jak go adoptowali miał rok. Po po roku urodziło im się
dziecko. Stwierdzili,że pies to będzie za dużo. Wyrzucili go z domu.
Trafił do tej sfory.
Właściciel:ROKI1
Głos: Remo ,,Terefere''
Rasa:Bokser
Wiek:2 i pół roku.
Płeć:Pies
Stanowisko:Szpieg
Rodzina:Ojca nie było, a matka zmarła przy porodzie.
Partner:Podoba mu się Alice
Młode:brak
Charakter:Miły,czuły i troskliwy. Trzy słowa określające go.
Historia:Był psiakiem domowym. Jego właściciel zmarł gdy miał pół roku. Trafił do schroniska
Właściciel:ROKI1
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz