poniedziałek, 20 lipca 2015

Od Altaïr'a do Belli

- No, trochę. - Odpowiedziałem z nieznikającym wciąż z mojego pyska uśmiechem.
- Niepotrzebnie. - Uspokoiła mnie i pociągnęła cicho nosem. Jeszcze raz wtuliła się w moje futro. Było to bardzo przyjemne uczucie, którego jeszcze nigdy, wcześniej nie zaznałem. Bella jeszcze raz pociągnęła nosem, a ja poczułem coś ciepłego i mokrego na moim futrze. Spojrzałem na ukochaną, a ona uśmiechnęła się do mnie.
- Ty płaczesz? - Spytałem lekko zdziwiony.
- Ze szczęścia. - Odpowiedziała, a ja otarłem jej łzę i znów pozwoliłem by na moim pysku zagościł uśmiech. Kiedy się od siebie "odkleiliśmy" usiedliśmy razem, obok siebie obserwując księżyc, który był dzisiejszej nocy wyjątkowo piękny, ale nie piękniejszy od mojej partnerki. Nagle zauważyłem w trawie coś białego, coś co bardzo rzucało się w oczy. Powoli podniosłem się z trawy i podszedłem do tego białego czegoś, co okazało się kwiatem... pięknym kwiatem. Zbliżyłem się do niego i powąchałem. Pachniał pięknie i był jeszcze piękniejszych od tych z Arabii, które dane mi było zobaczyć. No, a jak pachniał! Ostrożnie zerwałem kwiat i odwróciłem się przodem do Belli.
http://s1g.wgrane.pl/video/2012/09/26/191813.jpg?st=K2chSwQWRCdCQYkIWgDx4w&e=1437221816
Podszedłem do niej dość szybko i włożyłem jej kwiat za uszko.
- Proszę, to dla Ciebie. - Powiedziałem.
- Jest piękny. - Odpowiedziała Bella unosząc wzrok.
- Ale nie piękniejszy od Ciebie. - Dodałem, a suczka uśmiechnęła się do mnie ciepło.

Bella? :-) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz