niedziela, 21 czerwca 2015

Od Altaïr'a do Belli

- Dobrze! - Odpowiedziała dość głośno suczka by upewnić się, że pies ją usłyszy. " Drobiazg"? Uratowała mnie przed kalectwem lub jeszcze gorzej i mówi na to "drobiazg"?! Bardzo mnie to zdziwiło jak zresztą bardzo wiele rzeczy, które poznałem w nowym dla mnie świecie. Trzeba było również przyznać, że zacząłem darzyć suczką sympatią. Nie była taka jak inni. Po prostu nie mogłem doszukać się w niej tego co z łatwością mogłem znaleźć w innych psach z mojego dawnego otoczenia. Była dla mnie taka miła... aż głupio mi się zrobiło kiedy pomyślałem jakie musiałem wydać na niej wrażenie kiedy wybiegłem z tej jaskini jak poparzony. To było zupełnie nowe. Postanowiłem sobie w duchu, że od teraz nie będę oceniał książki po samej okładce, chociaż po sytuacjach z przeszłości trudno było się tego oduczyć. Znów nastała cisza... Oboje myśleliśmy co powiedzieć.
- Wiesz, może kiedy wyzdrowieję pójdziemy na jakieś polowanie czy spacer. Tak w ramach podziękowania. - Powiedziałem nieśmiało spuszczając trochę wzrok.

Bella? C:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz