czwartek, 16 lipca 2015

Od Daisy do Kiki

-Co?-mrugnęłam oczami.
-No to,że sama nie dasz rady...
-JA? Nie DAM rady?-oburzyłam się.
-No. ty jesteś,no powiedzmy...taka...ten,tego
-Jaka? Słucham-powiedziałam tuptając jedną nogą.
-No taka...
-Mała? Wiem. To jednak nie jest moją wadą...
-Ale wiesz...gdyby sarna cię nadepła...
-Nadepnęła-poprawiłam ją.
-No tak. No to mogłaby cię zabić...
-Ciekawe która którą zabije-mruknęłam.
-Trochę się martwie,że nie dasz sob...
-Dość! Dam radę i już!
-No,no dobrze.
-No właśnie Idź schowaj się pod krzakiem.
-Ale ja chciałam z tobą...-Kiki popatrzyła mi głęboko w oczy. Było mi jej trochę szkoda. Goldi nie poświęca jej dużo czasu a ona jest spragniona przygód i nowych wyzwań!
-No. Niech ci będzie. Tylko rób to co ci będę dyktowała-powiedziałam do niej.
-Jejku! Super,super! Dziękuję Daisy.
Kiki?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz