poniedziałek, 27 lipca 2015

Od Alex do Lancy'ego

-Nie. Zostań-odpowiedziałam.
-Ale ja ten...
-Nieprawda! Nie przeszkadzasz! Z resztą widać,że jesteś głodny...właśnie przyrządzam pasztet z zająca,którego upolowała mi Daisy. To fajna koleżanka-uśmiechnęłam się do niego. On z onieśmieleniem mi go odwzajemnił.
W krótce zaczęliśmy jeść...
-Dobre-powiedział Lancy, przełykając kolejny kęs mięsa.
-Dzięki-zarumieniłam się. Po raz pierwszy ktoś pochwalił moje jedzenie...i jakiś chłopak się do mnie odezwał...
-Co tam u Ciebie,Lancy?-powiedziałam tonem jak do dobrego przyjaciela.
-Ok,a u ciebie?
-Ok.
Patrzyłam mu w oczy. Zrozumiałam jeden fakt. Chyba się...za...k...o...cha...łam?
Lancy?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz